23 września w szkole podstawowej w Dąbrowie odbył się festyn charytatywny, którego celem była zbiórka pieniędzy na protezy rąk dla mieszkańca wsi pana Waldemara Króla. Wspólny cel zjednoczył całe środowisko lokalne. Sołtys Krzysztof Dorna, mieszkaniec Przemysław Miller, Dyrekcja szkoły, nauczyciele, pracownicy szkoły, Rada Rodziców włączyli się w organizację imprezy.

Zabawy i warsztaty dla dzieci, dmuchane zamki, strzelnica, pokaz dronów, quady, grupa rekonstrukcyjna, przejażdżka autobusem Jelcz 043 (tzw. ogórek) – każdy mógł wybierać z tak bogatej oferty. Cały czas działały punkty gastronomiczne kawiarenka i grill z produktami dostarczonymi przez rodziców uczniów. Odbywała się też sprzedaż cegiełek-prac uczniów klas I-III.

A na scenie wystąpiły zespoły The Watts, Przemek Mazurek, Adam Antkowiak. Występy przerywane były licytacjami prac uczniów klas IV-VII. Klasa VI, która wylicytowała największa kwotę zdobyła jednocześnie super nagrodę – tydzień bez prac domowych i kartkówek! Licytację prac prowadzili wręcz profesjonalnie sołtysi – Barbara Plewińska i Krzysztof Dorna.

Na festynie pojawił się pan Waldemar, który nie krył wzruszenia Ponad trzy miesiące temu moje życie legło w gruzach – opowiedział pan Waldek – jako członek grupy rekonstrukcyjnej odpalałem na festynie koło Gorzowa armatę. Doszło do przedwybuchu. Pamiętam niewyobrażalny ból i swój krzyk. Szpital w Trzebnicy, szpital w Poznaniu, śpiączka farmakologiczna, wszystkie te etapy mam za sobą. Straciłem obie dłonie i tak będę musiał żyć. Nie mogę wykonywać swojego zawodu, nie mogę realizować swoich pasji bo do tego potrzebuję obu rąk. Na pomoc państwa nie mogę liczyć bo jest ona symboliczna. Marzę o protezach albo przeszczepie rąk. Czy to się uda?

Pan Waldemar podziękował wszystkim za takie zaangażowanie i wsparcie psychiczne. Wszyscy organizatorzy zapewnili, że to dopiero początek działań.

Żeby żyć siebie samego trzeba dać.

Piosenka S. Sojki zakończyła nasz festyn podsumowując jego sens i ideę.